Cowbey Cowboji. Domówka.

3. Truchło.

 

Ktoś mi kiedyś opowiedział o bardzo fajnym pomyśle koleżanki – chciała umieścić lustrzaną kulę na szczycie wieżowca. Przy dobrym słońcu i odrobinie szczęścia, utopiłaby miasto w pełzających światełkach! Ale proste – pomyślałem – ale fajne! – gdybym to ja na to wpadł…

– Ale ona nie wierzy, że jej dadzą kasę… nikt się nie zgodzi…

I od tamtej chwili, kiedy już wiedziałem, że nie próbowała, myślałem – czemu tego nie zrobić? Nie naprawić… na to nawet kasy nie trzeba – to był pierwszy pomysł, który chciałem uratować. Był prosty. Należał się jej! Nadal czekam – może kiedyś się pojawi.

Drugi pomysł należy do kogoś innego – to „Miejski kowboj”. Pomysł-widmo. W moim wykonaniu to wystawa, adaptacja ustnego przekazu. Konceptualny przerost.

Pomysły z kulą i „kowbojem” to dwa artystyczne debiuty, momenty przełomowe, których nie było. Kuli nadal nie ma, a Cowbey Cowboji jest żywym trupem.

Według założeń projektu, „kowboj” jest performerem. Jego gra polega na delikatnych gestach. Widać go z przedmieść, jak pojawia się na horyzoncie. Widmowo zmienia miejski krajobraz, kontemplując go. Przyspiesza lub systematycznie porządkuje naturalne zjawiska, jak topnienie lodu, czy układanie się trawy pod naporem wiatru.

Powoli badałem i rekonstruowałem założenia projektu, wykonując określone czynności i przedmioty. Prace, przypominają obiekty gotowe, designerskie szkice, prototypy, wytwory rzemiosła; niektóre wykonałem tylko dla ozdoby. Powstały w ramach adaptacji pomysłu autora, który nie chce się ujawnić. Są anonimowe, jak sztuka ludowa. Poza wątkiem ratowania pomysłów, założeniami projektu o „kowboju” i ludowością, są jeszcze treści, do których odnoszą się poszczególne prace. Rzeczy budują równoległą konstrukcję myślową, zapraszając do interpretacji wystawy Cowbeya.

Do tego projektu nikt się nie przyznaje. Fikcyjny Cowbey zajmuje miejsce autora pomysłu o „kowboju”.

 

Pełny tytuł projektu to: Cowbey Cowboji. Sztuka ludowa. Śląsk 2011-2015.

Zajmuję się nim od 2011 roku, zaś adaptowany przeze mnie pomysł pochodzi z roku 2008.

 

W roku 2013 projekt został dofinansowany w ramach Stypendium z Budżetu Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

 

Organizatorem wydarzenia jest Galeria Monopol. Wystawa w Domu Funkcjonalnym została zrealizowana dzięki uprzejmości właścicieli.