Nine Nameless Mountains to tytuł projektu fińskiego kolektywu Maanantai, należącego do młodej generacji artystów związanych z fotograficznym fenomenem określanym mianem Szkoły Helsińskiej (Helsinki School).
Grupa powstała w 2011 roku, biorąc swą nazwę od słowa “poniedziałek”(fin. maanantai), dnia, w którym jej członkowie, studenci i absolwenci Wydziału Fotografii na Uniwersytecie Aalto, zwykli organizować cotygodniowe, nieformalne spotkania. Rok później wyruszyli na norweskie wyspy Lofoty z zamiarem stworzenia wspólnego projektu opartego na założeniu, że kolektyw Maanantai to jeden artysta o ośmiu parach oczu. Powstała wtedy seria prac “Nine Nameless Mountains” jest zbiorem obserwacji, zapisem działań, rodzajem dziennika podróży, wykorzystującym, obok fotografii analogowej i cyfrowej, kadry wideo, rysunki i zdjęcia z telefonu komórkowego. Przypomina to kolekcję okazów i zapis obserwacji skrzętnie notowanych przez XIX-wiecznego odkrywcę, z tym, że nie “szkiełko i oko”, a intuicja i osobiste doświadczenia są głównym narzędziem jak i przedmiotem badań. W 2013 roku projekt “Nine Nameless Mountains” został wydany w formie książki nagrodzonej tytułem Best German Photobooks 2014. (W galerii Monopol będzie można zobaczyć zarówno serię oryginalnych prac, jak i wydawnictwo.) Oprócz wspólnego projektu kolektywu Maanantai na wystawie pokażemy też indywidualne prace trojga jego członków.
Tanja Koljonen fotografuje fragmenty tekstu i drobne, znalezione przez przypadek przedmioty, noszące ślady użytkowania. Zafascynowana poezją, bada znaczenie słów i obiektów lub sama nadaje im nowe sensy. Artystka utrwala wizerunki wytartych kart, którymi od dawna nikt już nie gra, czy pustych ramek do slajdów z częściowo zamazanymi opisami. Zadaje w ten sposób pytania o istotę obrazu, tekstu oraz przemijania i pamięci, odwołując się m.in. do deklaracji z obrazu Rene Magritte’a “To nie jest fajka” (Ceci n’est pas une pipe, 1929).
Maija Savolainen zanim ukończyła Wydział Fotografii w Helsinkach studiowała biologię, dlatego, jak sama przyznaje, aparat fotograficzny traktuje zarówno jak instrument naukowy i narzędzie do tworzenia iluzji. Na tym styku powstają prace grające z obiektywnym oglądem rzeczywistości, a niedoskonałości naszych zmysłów, pozwalają odkrywać nowe jej obszary. W serii “Paperworks (See/Sea)” artystka wykorzystuje mechanizm pamięciowej identyfikacji dobrze znanych obrazów: okazuje się, że nostalgiczny widok morza i nieba przeciętego linią horyzontu jest iluzją uzyskaną bardzo prostymi środkami.
Prace Mikko Rikala odnoszą się do cyklicznych procesów zachodzących w przyrodzie, jak wędrówka księżyca wokół Ziemi, zamarzanie i topnienie lodu,obumieranie roślin. Zatrzymuje w kadrze to co, nieustanne i powtarzalne, często zestawia fotografie z różnych etapów, unaoczniając nam skalę przemian. Uprawia w ten sposób rodzaj konceptualnej medytacji nad zagadnieniami ruchu, czasu i odległości w odniesieniu do procesów, według ogólnego rozumienia, pozbawionych ostatecznego celu.
Prezentowani na wystawie artyści czerpią zatem inspirację przede wszystkim z tradycji konceptualnej. Nie tylko badają istotę samego medium fotograficznego, ale też próbują wyjść poza jego ramy: eksplorują fotografię jako nośnik znaczeń poza tym, co na niej przedstawione, używają odniesień do poezji, nauki, wykorzystują intuicję i pamięć. Nurt fińskiej fotografii określany mianem Szkoły Helsińskiej powstał w latach osiemdziesiątych XX wieku i od początku charakteryzował się szerokimi ramami stylistycznymi i tematycznymi. To co łączy artystów z nim związanych to specyficzne myślenie o fotografii, wynikające z programu nauczania opartego na konceptualnej refleksji nad medium i tematem. Istotną zmianą jest przejście od zdjęć mających swoje bezpośrednie korzenie w dokumencie w stronę tego co dziś określa się mianem post-fotografii. Wystawa zrealizowana jest we współpracy z Galerią Taik Persons Berlin.