Sorry, this entry is only available in Polish.

Róża Litwa – W pracowniach artystów

 

Zdjęcia z pracowni artystki

Obrazy i rzeźby nad którymi aktualnie pracuje Róża Litwa są bardzo swobodnym rozważaniem na temat emocji i rozumu. Punktem wyjścia jest przemijanie – osadzone w konkretnym kontekście: „Nie chcę z tego robić osobistej historii. Dużo bardziej interesują mnie zmiany, które obejmują naszą wspólną rzeczywistość. Zewsząd docierają do nas prognozy o rychłym końcu znanego nam świata. Zmienia się planeta, zmienią się obowiązujące idee, systemy/struktury społeczne, polityczne, gospodarcze i geopolityczne. W najlepszym wypadku czekają nas zasadnicze zmiany, w najgorszym – wszystko przepadnie. Wraz z nowymi faktami i prognozami pojawiają się nowe emocje lub dobrze nam znane emocje przybierają nowe postacie. Bez wątpienia słychać również głosy rozsądku, jednak dużo trudniej do nich dotrzeć. Z reguły trzeba się do nich przebijać przez grube warstwy emocji”.

Zdjęcia z pracowni artystki

Wyrzeźbione przez Różę Litwę figurki, umieszczone na makiecie jej pracowni, odsyłają do afektywności, która przenika naszą sferę publiczną. Obserwując tę sferę i uczestnicząc w niej, artystka analizuje jej zabarwienie emocjonalne: „Emocje osiągnęły status prawdy. Fakt, że ktoś poczuł się urażony zamyka możliwość dalszego prowadzenia dialogu. Jesteśmy zachęcani do wnikania we własne emocje, kierowania się sercem. Promujemy wypełnione duchem odruchy serca ponad zimne, bezduszne kalkulacje. W mniej lub bardziej świadomy sposób oddalamy się od rozumu. W żadnym wypadku nie chcę powiedzieć, że chciałabym znaleźć się w świecie pozbawionym emocji. To niemożliwe, poza tym świat byłby nudny i niepełny. Jednak nadmierna koncentracja na emocjach mnie drażni, do tego nie jest rozsądne oglądanie świata za pośrednictwem tylko tego jednego filtra”.

Zdjęcia z pracowni artystki

„Dla mnie rzeczywistość w przesiąkniętej emocjami odsłonie jest przytłaczająca i bywa trująca. Niestety często jej ulegam. Kiedy mam siłę się z tym mierzyć, to szukam antidotum. Jedną z rzeczy, która przynosi ulgę są Rozmyślania Marka Aureliusza – niewielka książeczka, którą autor napisał dla siebie samego. To zbiór przemyśleń i rad, które między innymi mają oswoić pierwotny lęk przed przemijaniem. Trochę zbyt radykalne postulaty uwolnienia się od wszelkich afektów są przyjemną odskocznią od współczesnej radykalnej emocjonalności”.