Zofia Gramz – W pracowniach artystów

 

Część I: Rysowanie

„Rysuję zazwyczaj improwizując, tuszem na papierze formatu nie większego niż A3, przy biurku. Rysunki tytułuję, fotografuję, podpisuję i wkładam pod coś ciężkiego, żeby je wyprasować (zwijają się od wilgoci). Przechowuję je w datowanych teczkach. Rysuję też storyboardy do własnych filmów animowanych ale to zupełnie inny typ rysunku.”

 

Część II: Animacja

„Na małej komódce w przedpokoju urządziłam niewielkie acz stabilne, wyciemnione czarną zasłoną, stanowisko do animacji poklatkowej. Technika nie generuje odpadów, bo animuję płaskorzeźbę z plasteliny. Scenariuszem jest narysowany uprzednio storyboard, którego trzymam się dość luźno.”

Część III: Udźwiękowienie i montaż

„Montuję i pracuję na komputerze przy osobnym biurku. Udźwiękowienie filmu odbywa się zaś na antresoli, gdzie na skrzynkach po owocach umieściłam keyboard. Przy pomocy tak powstałego nibypianina oraz przedmiotów domowego użytku i telefonu, generuję i nagrywam dźwięk do animacji. Czasem po brzmienie prawdziwego instrumentu udaję się z wizytą (i rejestratorem).”

Część IV: Myślenie

„Rozmyślanie z pomocą ręcznego pisania w zeszycie odbywa się zazwyczaj rano przy biurku. Przydaje się w każdej dziedzinie np. podczas nadawania tytułów rysunkom. Myślę również w innych sytuacjach i okolicznościach życiowych. Wygląda na to, że proces twórczy jest od lat bezwiednie, ale konsekwentnie organizowany przeze mnie tak, by towarzyszył mu fizyczny i psychiczny komfort. Stanowiska są dostępne o każdej porze dnia i nocy, kiedy tylko zachce mi się coś porobić. Dzięki prostocie i gabarytom używanych mediów, nie straszny mi też wyjazd czy przymusowa izolacja.”